Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2011

Jupiii i waga

Dawno nie pisałam.
Odpoczywam w rodzinnym domu. Jest super. Nie piekłam brownie w sobotę ale na pewno będę. A tymczasem mój kolejny czerwony zakup:
Waga z TK Max - w super cenie była więc kupiłam mimo tego, że nie pasuje kolorystycznie do kuchni.

sobota, 28 sierpnia 2010

Kuchnia - brakujące szafki

Dzisiaj bardzo deszczowy poranek we Wrocławiu. Ciężko się zmobilizować do pracy, więc będzie o tym co już za nami. W miniony weekend powiesiliśmy w końcu ostatnie brakujące szafki w kuchni. Musieliśmy domówić na wymiar u stolarza bo "pradziadkowych", które odnawialiśmy nie było tyle, a wymiary też na tyle nietypowe, że gotowych nie szło kupić. Zamówiliśmy z płyty, żeby było taniej a i tak koszt jednej takiej szafki wyszedł to ok. 70 zł. Do tej pory wisiała tylko przeszklona witrynka a teraz jest już całość. 






Poczynione też zostały ostatnie tzw "wyprawki"  - tu brakująca listwa, tam ramka. Niniejszym remont kuchni uznaję za zakończony. Teraz mogę się już tylko bawić w aranżowanie, przestawianie i nie rozprasza mnie jakiś zwisający kabel czy brak listewki. Mogę skupić się na zakupach brakujących szklanych pojemników do przechowywania produktów i przypraw. Poszukiwaniu wymarzonego kompletu solniczki i pieprzniczki, kubków w groszki i paski, oraz białej porcelany...  W końcu :) 
Wrzucam też kilka migawek z półek, na ścianie z kominem, które pełnią rolę "spiżarni":



Wkrótce pewnie całościowe befor&after naszej kuchni. Jak tylko wyjdzie słońce i pozwoli zrobić ładne zdjęcia... Te powyżej są z zeszłego - słonecznego weekendu...
A czytającym życzę choćby kilku promieni słońca w ten weekend :)

środa, 16 czerwca 2010

Kącik kuchenny - stół i wyjazd

Pisałam jakiś czas temu o naszym kąciku w kuchni - tapetowaniu i o tapicerowaniu krzeseł. Przyszedł czas na stół.

Marzył mi się jakiś bardzo stary, nawet zniszczony i może jeszcze na taki trafię. Regularne odwiedziny na pchlim targu nie przynosiły rezultatu, przeszukiwanie znanego serwisu aukcyjnego również. Problemem był rozmiar stołu jaki był nam potrzebny - dość nietypowy bo niewielki.  Jednak nie mogłam już czekać.  Ciągle spożywanie posiłków przy stolikach kawowych doprowadzało mnie do rozpaczy...

Zdecydowaliśmy się więc bo tanio i prosto na IKEA.

Przed wyglądał tak:

Zdecydowaliśmy się jednak go trochę przerobić - chciałam aby był w kolorze mebli  ale aby trochę rozbić tą biel zdecydowaliśmy się aby zrobić go tak jak nasze blaty, czyli bejcowanie i olejowanie.





Teraz nasz kącik w kuchni prezentuje się mniej-więcej tak:





Aha i od wczoraj wiszą nowe zasłonki - Onemu potrzeba było koloru i miał dość biało-kremowej tonacji. Teraz mamy w tym rogu kuchni bardzo zielono - tak na lato.

Dalej nie tracę nadziei, że trafię na jakiś stary stół, który będzie tu pasował.

Jutro rano ruszamy na urlop - krótki bo do niedzieli ale zawsze. Mam nadzieję wypocząć na łonie natury. Kierunek - dorzecze rzeki Parsęty. Trzymajcie kciuki za pogodę bo szykuje nam się nocowanie pod namiotem :)

czwartek, 27 maja 2010

Postępy - podłoga i tapeta w kuchni

Muszę przyznać z wielką radością, że wszystko wskazuje mamy już za sobą to co najgorsze :)  To chyba oznacza zakończenie tak zwanego remontu a przejście na etap urządzania mieszkania.

W końcu tapicerowanie, robienie szaf wnękowych, zakupy mebli i lamp czy przemalowanie korytarza to już nie są ciężkie remontowe prace. Została w prawdzie jeszcze loggia na której trzeba wymienić okna i położyć podłogę ale wszystkie pokoje oraz kuchnia i łazienka są pomalowane, z podłogami i listwami przypodłogowymi.

Ale miało być o kuchni.  Mamy już podłogę zamontowaną i listwy przypodłogowe. Przedwczoraj położyliśmy też tapetę - było to nasze pierwsze podejście do tapetowania i muszę przyznać - poszło całkiem nieźle. Efekty poniżej.

Z barku aparatu - zdjęcia wykonane komórką więc przepraszam za jakość.

Z podłogi jestem bardzo zadowolona - podoba mi się i wizualnie i jest fajna do chodzenia na boso :) Poza tym, mimo że jest jasna ale dzięki temu, że nie jest jednolita - nie widać na niej brudu i psiej sierści :)

Tapeta jest zmywalna - w sensie - można ja wycierać. Jest położona w kąciku w którym będzie stał stół i krzesła żeby biała ściana się nie brudziła. Bo brudziła się co już mieliśmy okazję przetestować.

W kolejnym poście pokażę albo stół - albo krzesła.







piątek, 19 grudnia 2008

Podłoga z korka

Zastanawiam się jaką podłogę zrobić w kuchni. Na razie jest tam lastryko na które położono linoleum. Nie będziemy na razie robić kuchni na wymiar. Mamy meble, które zrobił dziadek Onego z drewna - wystarczy je przemalować i zmienić uchwyty i będzie piękny efekt :) Planuję je w kolorze jasnym - ecru, krem - coś w tym stylu, i do tego uchwyty w kolorze starej miedzi lub porcelanowe, jeszcze nie wiem. Dodatki pewnie zielone...

Zastanawiałam się więc nad podłogą z płytek - ale jakoś zimno mi się kojarzą, a pomyślałam, że fajnie by było w kuchni na boso sobie zrobić kawę :) Panele odpadają po prostu - nie chcę ich mieć w mieszkaniu. W końcu trafiłam na podłogi z korka. Zaczęłam czytać i okazało się, że podłoga korkowa ma naprawdę wiele zalet mi.in:

Ściany w kuchni

Jak było widać na wcześniejszych zdjęciach mieszkanie nie było od dawna remontowane. Kuchnia przedstawiała na prawdę tragiczny widok. Na sianach plamki wyglądające jak krople zaschniętej krwi (wyobrażaliśmy sobie że było to miejsce zbrodni, w którym ktoś otrzymał cios w głowę tępym narzędziem bo tak to wygląda - jak ktoś ogląda Dextera to wie :)

Któregoś dnia przetarłam ścianę ścierką i kazało się, że w cale nie jest żółta. Oto początkowe efekty czyszczenia:

Related Posts with Thumbnails