sobota, 28 sierpnia 2010

Kuchnia - brakujące szafki

Dzisiaj bardzo deszczowy poranek we Wrocławiu. Ciężko się zmobilizować do pracy, więc będzie o tym co już za nami. W miniony weekend powiesiliśmy w końcu ostatnie brakujące szafki w kuchni. Musieliśmy domówić na wymiar u stolarza bo "pradziadkowych", które odnawialiśmy nie było tyle, a wymiary też na tyle nietypowe, że gotowych nie szło kupić. Zamówiliśmy z płyty, żeby było taniej a i tak koszt jednej takiej szafki wyszedł to ok. 70 zł. Do tej pory wisiała tylko przeszklona witrynka a teraz jest już całość. 






Poczynione też zostały ostatnie tzw "wyprawki"  - tu brakująca listwa, tam ramka. Niniejszym remont kuchni uznaję za zakończony. Teraz mogę się już tylko bawić w aranżowanie, przestawianie i nie rozprasza mnie jakiś zwisający kabel czy brak listewki. Mogę skupić się na zakupach brakujących szklanych pojemników do przechowywania produktów i przypraw. Poszukiwaniu wymarzonego kompletu solniczki i pieprzniczki, kubków w groszki i paski, oraz białej porcelany...  W końcu :) 
Wrzucam też kilka migawek z półek, na ścianie z kominem, które pełnią rolę "spiżarni":



Wkrótce pewnie całościowe befor&after naszej kuchni. Jak tylko wyjdzie słońce i pozwoli zrobić ładne zdjęcia... Te powyżej są z zeszłego - słonecznego weekendu...
A czytającym życzę choćby kilku promieni słońca w ten weekend :)

12 komentarzy:

panna turkus pisze...

te fragmenty wyglądają bardzo zachęcająco. tylko nie każ nam długo czekać na całość ;)

asieja pisze...

bardzo mi się podoba ta biel

a deszczowo dziś chyba w większości miast..

Elle pisze...

Cudna kuchnia :) czekam na odsłonę w pełnej krasie :)
Pozdrawiam - miłego weekendu :)

13ka pisze...

Zazdroszczę.
U mnie też dziś leje, a ja po wczorajszym spięciu z fachowcem, dziś musiałam się z nim pożegnać.
W końcu zobaczyłam rachunki po 2 dniach proszenia o nie, lista rzeczy kupionych i zamontowanych nijak się nie zgadzała. Więc cóż nie było wyjścia.

Na szczęście zostało nam tylko malowanie i meble. No i przedpokój na który na razie chyba nie mam pomysłu bo na ścianach KOREK przyklejony chyba na butapren

pozdrawiam i słońca życzę
13ka

byziak pisze...

Słońce za oknem!! :)

Dzięki za miłe słowa dziewczyny :)

13stko - cieszę się, że w sumie tak niewiele Wam zostało w kuchni prac. Malowanie i montaż mebli to już z górki. Jestem niezmiernie ciekawa efektów! A z takimi fachowcami to nie ma co - dobrze zrobiłaś.
Na przedpokój na pewno coś fajnego wymyślisz - jestem pewna :)
Klejenie na butapren to chyba taka metoda była bo nasza sąsiadka ma całą łazienkę zrobioną w linoleum przyklejonym na butapren do ścian...

rumiankowa polana pisze...

Super!
Biała, ale taka energetyczna ta Wasza kuchnia! Przyjemnego pichcenia!

lambi pisze...

Byziaku, idziesz jak burza:) I ta burza nawet fajna, bo efekty zamiast destrukcyjne, to powalająco miłe! Nie mogę się doczekać aż skończysz,
buzioły dla dwupaka:)

Imoen pisze...

Zapowiada się świetnie. Szafeczki bardzo dobrze się zgrały z witrynką. Czekam na zdjęcia z szerszej perspektywy bo trudno sobie wyobrazić jak dokładnie wygląda nowa kuchnia.

Pozdrawiam serdecznie.

♥ Ania z Zielonego Wzgórza ♥ pisze...

Bardzo przyjemny kuchenny kącik! :) A meble wyglądają jak z 1 kompletu :))) Super!

byziak pisze...

Rumiankowa polano, lambi, Imoen, Aniu - Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła pokazać kuchnię w całości

Dziękuję za Wasze przemiłe komentarze :)

CONCHITA pisze...

No super! Dobry pomysł z dorobieniem pasujących szafek a nie na siłę wtapianie w tło nowych. Pomysłowa dziewczynka! :) Całość prezentuje się naprawdę ładnie. Jak popatrzyłam na Twoje buteleczki z oliwą w różnych smakach zgłodniałam, bo prezentują się bardzo smakowicie...biegnę do kuchni coś przekąsić...

Agata pisze...

jak ładnie :) czekam niecierpliwie na całość kuchni, bo zapowiada się ciekawie. Też mam białe szafki w kuchni, więc klimat bardzo mi się podoba. Szklane buteleczki, to fajny pomysł a młynek na ścianie dodaje smaczków, jakich w kuchni powinno być najwięcej. U mnie cały czas ich brakuje...
pozdrawiam!

Related Posts with Thumbnails