Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare meble. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 lipca 2010

Weekendowe migawki - sypialna

Za oknem w końcu chmury i deszcz a mi wróciła energia :)
Dlatego dzisiaj kilka migawek z naszej sypialni. Została ona wydzielona z dużego pokoju. To znaczy zostanie bo aby pokój podzielić chciałam postawić regał - prawdopodobnie taki jak ten + dużo roślin:


Po drugiej stronie regału zostanie zaaranżowana część biurowa.
Teraz poluję na lampki nocne, zbieram na regał no i różne dodatki - półki, wazony, ramki...

Planuję też w przyszłości zrobić zagłówek do łóżka no i samo łóżko wymienić ale to odległe plany póki co...







Wprawdzie jeszcze dość goło to wygląda - ale małymi kroczkami...
Może w przyszłym tygodniu uda się na tej ścianie obok okna zorganizować półki.
Miłego wypoczynku w weekend :)

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Inspirujący poniedziałek - oldschoolowe komody

Wiem, że są dość kontrowersyjne,  wielu osobom kojarzą się (np. pokoleniu moich rodziców) z czasami PRL- u i meblami na wysoki połysk.

Jednak ja jestem zachwycona - zwłaszcza, gdy występują w takich aranżacjach jak poniżej.

Nowoczesne wnętrze, modne dodatki - krzesała wazony czy lampy. Uwielbiam takie połączenia :)















Taki wiatrak chciała bym mieć - zwłaszcza w zeszłym tygodniu.














A na tym zdjęciu powyżej ten mix krzeseł przy stole - bosko :)



Zdjęcia znalezione na Inspiration Bubble, Design Sponge, Flickr, Design Shimmer

piątek, 28 maja 2010

Krzesła do kuchni - odnawiane

Dzisiaj rzecz o dwóch kuchennych krzesłach, które dostaliśmy dawno temu. Jako, że kącik kuchenny gotowy już do wstawienia krzeseł i stołu pokazuję jak wyglądała droga krzeseł w ten zakątek naszej kuchni.  A droga to była długa i bolesna.


Pierwsze zmiany czyli przemalowane na odcień zieleni bardziej pasujący do naszej kuchni miało miejsce niemal rok temu. Zimą podjęłam też pierwszą próbę tapicerowania.  Przyznam, że tylko dzięki radom bestyjeczki w końcu się na to zdecydowałam.

Poduszki z pianki tapicerskiej wycięłam  o centymetr szersze niż podstawy do których są przyklejone.



Ovatę kupiłam za grubą co jeszcze dodatkowo poszerzyło poduchy i wyglądało to dość komicznie... I w takim stanie rozśmieszając gości czekały do momentu aż podłoga i kącik "stołowy"  będzie gotowy.


Na szczęście po obiciu materiałem poduszki się zmniejszyły do bardziej odpowiednich rozmiarów. Dalej wydają się trochę duże ale i tak jestem zadowolona.



Nie wyszło idealnie będą jeszcze uszyte zdejmowane pokrowce łatwe do prania  i mam nadzieję, że efekt będzie ok.  tak czy owak jestem chyba trochę dumna bo to pierwsze samodzielne tapicerowanie - przy poprzednim (pamiętacie turkusowy stołek?) pomagał on. Zresztą tam nie wymienialiśmy poduchy więc było łatwiej.

Życzę wszystkim miłego weekendu bo pogoda cudowna w końcu! Tyle słońca nie widziałam od dawna :)

piątek, 12 marca 2010

Drugie życie szafek nocnych

Wszystkich zaglądających przepraszam za długą nieobecność spowodowaną różnymi powodami. Nie będę się wgłębiać tym razem jakimi. Ale wracam, wracam do pisania, oraz do komentowania i przeglądania niezmiennie mnie inspirujących blogów :)

Tymczasem prezentuję ostatnio zakończone "dzieło" a właściwie "dzieła" bo szafek są 2 sztuki.

Przyznam, że bardzo mi odpowiada ich kształt i bardzo podobały mi się w naturalnym drewnianym kolorze - niestety trudy życia na strychu sprawiały, że ich stan nie pozwalał na odnowienie ich w pierwotnym stanie. Przynajmniej nie takiej amatorce jak ja.

Dostosowałam więc je do kolorystyki sypialni i obdarowałam nowymi gałkami:





Niestety tym razem gdzieś zapodziałam zdjęcia "before", jedyne jakie znalazłam to robione komórką podczas  przeglądu strychu:


Pozdrawiam

Related Posts with Thumbnails