Pierwsze starcie
Zaczęliśmy tę nierówną walkę i staramy się o kredyt we frankach, na 100% wartości nieruchomości (ceny transakcyjnej). Za namową doradcy z firmy, której klienci wypili bardzo dużo kaw, złożyliśmy wniosek do Kredyt Banku. Dlaczego akurat ten bank? Ponieważ okazało się, że mamy jeszcze szansę dostać kredyt na "starych warunkach", czyli takich, które obowiązywały zanim rozpętało się całe to szaleństwo na rynkach finansowych. Sprawa była pilna do tego stopnia, że złożyliśmy wniosek jeszcze przed podpisaniem umowy przedwstępnej. Razem z wnioskiem złożyliśmy też wymagane dokumenty, czyli dla każdego z kredytobiorców:
