wtorek, 3 kwietnia 2012

Szkodnik mały grasuje

Czyli jakie zniszczenia może poczynić w mieszkaniu 17 miesięczne dziecko. Niby trzeba się z tym pogodzić, ale mi czasem ręce opadają i łzy cisną się do oczu. Pomalowane ściany, podłogi - choć ja go pilnuję gdy dostaje kredki. Ale taki mały, kreatywny człowiek, a to namierzył i ściągnął z biurka długopis, a to odkrył, że klockami też da się rysować po pewnych powierzchniach. Jazda autkiem po domu to rozgniecione listwy przypodłogowe i te na drzwiach. Jak gdzieś jest dziurka - trzeba ją rozdłubać, jak coś wystaje - trzeba ułamać. No i te głośniki...

Czasem sobie sobie słucham i się uspokajam:


7 komentarzy:

Dziki lokator pisze...

O!Mój mały Muffin (Jagódka 1r i 3m-ce) równie kreatywna,
kiedyś Pan Mąż świeczki bez mojej zgody nie mógł zapalić(bo tylko do ozdoby ;)) ani podusi na kanapie przełożyć,
ale po pojawieniu się Lokatora Głównego wszystko się zmieniło włącznie z moim podejściem,
instynkt samozachowawczy-nie było wyjścia! ;)
ale czasem fakt serce boli...
no,cóż,podrosną,wyremontujemy! ;)
serdecznie pozdrawiam!
dziki lokator z bezmeldunku

jerzy_nka pisze...

poduszki wiecznie na podłodze, bieżnik też, cały pokój do zabawy pokredkowany (tablicę mają w d...), gdzieniegdzie w domu pokredkowane ściany, łapki odbite po jedzeniu na ścianie pomimo rygoru niedotykania i mycia, dziury wybite w ścianach i łyżeczką na blacie stołu

Dzieci niszczą dom i nie ma na to siły

wprowadziłam zakaz jedzenia w salonie całkowity

byziak pisze...

Podnosicie na duchu dziewczyny, że to się wszędzie zdarza. Jakiś kryzys mam chyba... No i mój jeszcze sobie z zakazów nic nie robi a wręcz specjalnie je łamie, żeby sprawdzić reakcję :(

AnaYo pisze...

Skąd ja to znam, ale trudno trzeba się pogodzić z tym i tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. U nas już coraz rzadziej zaczynają występować pomalowane ściany,jest to optymistyczne bo Lenka ma dopiero 2 lata (i prawie 5 mcy), mam ponadto wrażenie że chyba zrozumiała, że tak nie wypada dzieł swych na ścianach pozostawiać :) Gdy jednak o tym zapomni gumka do mazania się przydaje :D

Ameli/Villa Artis pisze...

chyba kazdy rodzic przez to przechodzi..:-) U mnie bylo podobnie, trzeba przeczekac:-)Jak na razie dziecko probuje sprawdzic jak daleko moze sie posunac..:-) Pozdrawiam serdecznie!

MeaArt pisze...

Wiem, że nie powinnam, ale usmiechałam się czytając Twój pościk. Pomyśl sobie, ze szkody kiedyś się naprawi, dom to nie muzeum, przynajmniej widać, że ktoś w nim mieszka ;-)
Ale sama ostatnio płakałam, jak pies nam "rozorał" fotel niedawno odebrany od tapicera :-(

zbikutek pisze...

:) skąd ja to znam....

Related Posts with Thumbnails