wtorek, 24 stycznia 2012

Włóczka z t-shirtu po raz drugi

Witam Was serdecznie :)
Jako, że pojawiło się sporo pytań jak zrobić włóczkę z t-shirtów poniżej zamieszczam link do tutorialu:
Jak zrobić włóczkę z t-shirtu.
To jest tutorial, który mnie zainspirował do pracy ale okazało się, że i na polskim gruncie ktoś to robi i to od dawna. Zajrzyjcie na bloga Sanki - tu jest Pufka, a tu jak zrobić duże szydło :)
Sama własnie takim szydełkiem z patyka robię dywanik do ikeowego namiotu małego Jeremiasza. Będzie kolorowy jak sam namiot - tylko jeszcze sporo pracy zostało bo średnica to 100 cm a jak mam na razie 56 cm:
Pozdrawiam ciepło i życzę udanego szydełkowania. Zimy we Wrocławiu dalej nie ma ale podobno ma przyjść w przyszłym tygodniu - oby!
A i do posłuchania coś (tylko długie intro jest - na pewno znacie częściowo z pewnej reklamy):

środa, 18 stycznia 2012

Znowu szydło i recykling

Tym razem tylko na chwilkę. Zasilacz od mojego laptopa odmawia posłuszeństwa więc szybciutko nim bateria się skończy wrzucam zdjęcia.
Szydełkuję znowu z zapałem. Tym razem recyklingowo a może i upcyklingowo ;)
Na razie powstały osłonki na doniczki ale trwają prace nad większymi rzeczami. Jestem zachwycona możliwościami szydełkowania starych t-shirtów!
No spójrzcie same:
Miłego wieczoru. Aha - widział ktoś zimę? Dalej zapomina przyjść do Wrocławia :(

czwartek, 12 stycznia 2012

Czas posprzątać...

Zwijam świąteczne dekoracje...
A że jeszcze ich nie pokazywałam więc kilka zdjęć drobiazgów świątecznych z mojego salonu...
Dziwaczne jest to, że za oknem właśnie szaleje burza a jest niemal połowa stycznia...
To chyba jednak ocieplenie klimatu...
Sanki dla synka czekają na śnieg od października...
Przy okazji polecam - w ramach noworocznych zobowiązań można sobie coś obiecać i obejrzeć naprawdę poruszające filmy: SOS dla Świata
Dobrej nocy życzę...

środa, 21 grudnia 2011

Z życzeniami

Kochani czytelnicy, którzy tu wciąż powracacie lub trafiacie. Dziękuję za pamięć i za ciepłe słowa, które mimo mojej bardzo długiej nieobecności wciąż spływają.
Chciałam życzyć Wam zdrowych, spokojnych, radosnych i pełnych rodzinnego ciepła Świąt Bożego Narodzenia. A teraz sprzątajcie, pieczcie, gotujcie i pakujcie. I cieszcie się. Święta tuż tuż :)
Trochę własnoręcznie upieczonych ciasteczek imbirowych dla Was:

ps. Wracam w Nowym Roku :)

poniedziałek, 6 czerwca 2011

W świecie dziecka...

W minioną środę był dzień dziecka - pierwszy raz obchodzony przez nas z naszym małym smykiem. Jeremi od ponad miesiąca śpi grzecznie w swoim pokoju a pokoik powoli nabiera kształtów.
W pokoiku jest biało - biało-niebiesko i biało-kolorowo. Ale taką mam myśl - staramy się, urządzamy pokoiki dla niemowlaków, kupujemy drogie rzeczy, meble, ubranka, zabawki i co tam jeszcze innym przyjdzie do głowy... A to wszystko jest niepotrzebne i tak naprawdę ma zaspokoić tylko jakieś nasze potrzeby. Tak sobie myślę patrząc na ulubione zabawki Jeremiasza. U nas niemal wszystko wtórne - ubranka, wózek, zabawki, różne akcesoria...
A teraz przegląd ulubionych zabawek młodego. Najlepsze są oczywiście te, które nie są zabawkami. 
Wielki hit - odbojnik z Lidla - rewelacyjna zabawa - jest własne odbicie, a jak się obróci to się kręci:
Super grzechotka:
Świetne - i twarde i miękkie:
Pęk sznurków - można ciągnąć, gryźć... 
Klasyka - drewniane narzędzie kuchenne:
Odkrycie - szczoteczka - miękkie i łaskocze: 
Taki krótki przegląd ;-) 
Ulubioną zabawką i najbardziej pobudzającą jest:
Ostatnio jednak "zabawka" coraz częściej przebywa na kanapach - unika zabaw, chyba są dla niej zbyt męczące:

poniedziałek, 30 maja 2011

Salonowe migawki...

Po weekendzie pełnym wrażeń wrzucam kilka migawek z naszego salonu. Z dnia wczorajszego gdy świeciło słoneczko. Salon jeszcze nie skończony  - zasłanianie kabli pokazywałam, ale brakuje nam jeszcze sofy z prawdziwego zdarzenia. Na razie dalej służą nam stare z ruchomymi poduchami, które nie są zbyt wygodne. Ale poszukiwana ładnej a w dodatku rozkładanej sofy - trwają. 

Niedawno zawieszone żaluzje drewniane - jestem z nich bardzo zadowolona. Zeszłoroczne upały strasznie dały nam się we znaki bo okno zachodnie i pokój strasznie się nagrzewał. Teraz jest idealnie - jest dość jasno ale można się odciąć jak trzeba od słoneczka. 
I pomysł zaczerpnięty z Ikea Family Living - czyli mieszanie kwiatów sztucznych z żywymi. Jestem z tego bardzo zadowolona- teraz cały czas mam wielki bukiet kwiatów a dokupuję tylko kilka i zerwane na spacerze gałązki.

Dzisiaj i jutro mam być piękne pogoda więc życzę udanych spacerów :)

wtorek, 24 maja 2011

Lato czuć w powietrzu

Wiem, że do kalendarzowego lata jeszcze miesiąc ale miniony weekend już pachniał dla mnie latem. Woń trawy po burzy i ciepłe promienie zachodzącego słońca na twarzy. Posiłki jedzone w ogrodzie, mrożona kawa. Zapach kwitnących akacji i piwonii. I niespieszne spacery z psem...
 I coś do posłuchania ;)
Related Posts with Thumbnails